Czy to już czas by iść do logopedy?
Mowa to wspaniałe narzędzie by móc skomunikować się z innymi, poznać ich świat i podzielić się swoim.
Mowa pomaga nam by tworzyć relacje i je rozwijać. Jest niezastąpiona w zaspokajaniu podstawowych potrzeb. Jest cudownym narzędziem, które wzrasta wraz z nami. Rozwija się już u maleńkich dzieci, by dać im możliwość zaistnienia w świecie otaczających ich ludzi. To właśnie rozwój mowy, jego brak lub zaburzenia są źródłem ekscytacji lub niepokojów rodziców. Z utęsknieniem wyczekują na pierwsze słowo i martwią się gdy ono się nie pojawia.
Ta troska jest pierwszym sygnałem ostrzegawczym – jeśli coś w rozwoju mowy Twojego dziecka Cię niepokoi to znaczy, że to właśnie jest dobry moment na to by udać się do logopedy. Taka wizyta pomoże w sposób obiektywny ocenić poziom rozwoju mowy i komunikacji u dziecka. Specjalista uspokoi, da wskazówki do stymulowania rozwoju mowy, zaleci terapię lub dalsze konsultacje u odpowiednich lekarzy czy fizjoterapeuty. Czasami nie warto odwlekać tego momentu, a lepiej dać sobie jasną odpowiedź na nurtujące nas pytania.
Warto też wiedzieć jakie są niepokojące zjawiska, które powinny zapalić u rodzica lampkę alarmową i skłonić go do wizyty u logopedy
Po pierwsze: wszelkie zachowania lub ich brak, które utrudniają lub uniemożliwiają nawiązanie kontaktu z dzieckiem. Będzie to m.in.: brak kontaktu wzrokowego, brak reakcji na własne imię, brak reakcji na dźwięki wydawane przez opiekunów w kierunku dziecka. Warto skonsultować się z logopedą gdy dziecko po 12 miesiącu życia nie wypowiada pojedynczych prostych słów i jednocześnie nie ma innego sposobu na wyrażenie swoich potrzeb.
Po drugie: gdy obserwujemy wolny przyrost umiejętności komunikacyjnych dziecka. Pierwsze słowa powinny pojawić się około 12. miesiąca życia. Po tym czasie następuje przyrost zasobu słownictwa, a około 24 miesiąca życia słownik czynny dziecka wynosi między 50 a 200 słów. Koniec drugiego roku życia to także czas by pojawiły się pierwsze połączenia dwuwyrazowe. Pamiętać musimy, że w odniesieniu do takich maluszków mówiąc o słowach mamy na myśli używane adekwatnie do sytuacji sformułowania typu „mama”, „baba”, „da” (daj), „am” (chcę jeść, jem, jedzenie), „ko ko” (kura). Mówiąc o zdaniu mamy na myśli zwroty takie jak np. „Mama am”, „Daj pi”. Do ukończenia trzeciego roku życia dziecko powinno mieć w swoim repertuarze wszystkie części mowy, a więc oprócz rzeczowników, których jest w jego słowniku najwięcej oraz czasowników, pomagających mu budować proste zdania, pojawiają się także przymiotniki (duży, żółty, ładny) i przysłówki (dobrze, źle, mało), liczebniki oraz przyimki (w, na, pod). Trzylatek powinien umieć prowadzić z nami prosty dialog, zadawać pytania, opowiadać i wskazywać słowem na to co dla niego ważne.
Trzecią grupą trudności, które mogą wystąpić u dziecka, a które powinny skłonić opiekuna do konsultacji logopedycznej, to problemy ze zrozumieniem dziecka. Maluch mówi dużo, ale tylko najbliższe otoczenie wie co. Jeśli odwiedzająca dziecko ciocia nie może zrozumieć co mówi do niej trzylatek to znak, że potrzebna mu pomoc logopedy. Mama i tata przebywający na co dzień z dzieckiem często przyzwyczajają się i uczą sposobu w jaki wymawia ono głoski, ale przecież powinno ono móc skomunikować się ze wszystkimi.
Rozwój mowy jest procesem skomplikowanym, ale dającym ogromne możliwości. To jak rozwija się mowa dziecka wpływa na to jak poznaje ono świat oraz nawiązuje relacje z drugim człowiekiem. Czasami samoistny proces rozwoju napotyka na przeszkody, które można usunąć lub ominąć w procesie terapii logopedycznej. Jeśli zastanawiamy się czy jakieś przeszkody wystąpiły na drodze Naszego dziecka warto to skonsultować ze specjalistą.
Autor: Weronika Idzikowska
Przeczytaj także: Lęk u dzieci

